Pod światło? Jak najbardziej!
Artur Nyk
Dlaczego w ogóle robimy zdjęcia pod słońce? Najczęściej, dlatego, że po prostu musimy. No, bo jak wymagać od naszej kochanej teściowej, by poczekała 5 godzin aż słońce przesunie się, by pięknie ją oświetlić na tle katedry, która tak ją zachwyciła. Może nie rozpatrujmy, jaka byłaby jej reakcja na naszą prośbę, tylko zajmijmy się rozwiązaniem tego problemu.
Odpowiedzmy sobie najpierw na pytanie, dlaczego kłopotliwe jest fotografowanie pod słońce. Cóż, patrząc pod słońce jesteśmy nim oślepieni, więc tym bardziej problem ma nasz aparat. Nie może w końcu przymrużyć oczu jak my. Jeśli my widzimy naszą teściową na tle katedry, a za nią świeci słońce, prosto w oczy, to i tak zwracamy uwagę głównie na twarz. Natomiast aparat nie zwraca uwagi na to, że fotografujemy teściową, tylko stara się po prostu ze wszystkich sił poprawnie naświetlić zdjęcie. Twarz jest dla niego jedynie małym elementem całego obrazu.
Ostatnio wprawdzie pojawiły się aparaty, które są w stanie zorientować się, że fotografujemy ludzi, ustawić na nich ostrość i poprawnie naświetlić. Może to i powód, by wymienić aparat na nowy, ale dzisiaj zajmiemy się fotografowaniem aparatami, które już mamy.
Przejdźmy do istoty sprawy, dlaczego takie zdjęcia mogą źle wychodzić. Otóż wszystko zaczyna się od tego, co i jak widzi światłomierz naszego aparatu. Inżynierowie budujący aparaty, założyli, że światło. które wpada do obiektywu jest światłem odbitym od ludzi i przedmiotów, które fotografujemy. Jeżeli więc w kadrze znajdzie się słońce, aparat uznaje, że skoro tak dużo światła wpada do obiektywu to znaczy, że jest ono odbite od czegoś bardzo jasnego i należy odpowiednio ustawić parametry. Dostajemy więc dobrze naświetlone słońce i ciemną całą resztę zdjęcia.
Ukrycie słońca w kadrze
Co możemy z tym zrobić? Po pierwsze postarajmy się usunąć słońce z kadru. Wystarczy np. przejść parę kroków w bok by słońce schowało się za wieżę katedry. Jeżeli nie mamy pod ręką żadnej budowli ani drzewa możemy "schować" słońce za głowę fotografowanej postaci. Teoretycznie problem mamy z głowy, nie ma słońca w kadrze, ale zdjęcie nadal jest zbyt ciemne.
Lampa błyskowa
O co chodzi? Przecież teraz nic nas nie oślepia. My widzimy już dobrze, jednak nasz aparat nie jest w stanie zobaczyć tyle, co my. Słońce, które pada z tyłu nadal jest bardzo silne i wprowadza aparat w błąd. Możemy teraz użyć naszej tajnej broni, czyli lampy błyskowej. Błysk lampy sprawi, że postać będzie dobrze naświetlona, natomiast nie będzie miał wpływu na budynki w tle, jeśli nie są bezpośrednio za postaciami.
Może paru ludzi będzie nawet pukało się w czoło, widząc jak używamy lampy w pełnym słońcu, ale to ich problem, jeśli chcą się później zastanawiać czyją postać widać na zdjęciu. Mamy więc opanowany problem i zapewnioną wdzięczność teściowej za piękne zdjęcie.
Odbicie swiatła w obiektywie
Niestety jest jeszcze inny problem. Fotografując pod słońce często na zdjęciu tworzy się kolorowe "halo", czyli odbicia światła w obiektywie. Producenci aparatów walczą z tym zjawiskiem wyposażając obiektywy w warstwy przeciw odblaskowe. Wszystkich odbić nie są one w stanie i tak wyeliminować. Można za to w bardzo prosty sposób poradzić sobie osłaniając obiektyw choćby ręką czy czapką. Ale czasami możemy to wykorzystać do naszych celów. Spróbujmy zrobić portret pod światło i pozwólmy by słońce odrobinę wystawało spoza budynku czy postaci. Wystarczy nam tylko tyle by pojawiły się odbicia słońca na zdjęciu i jeśli nie będą one wchodziły na twarz, to mogą być bardzo atrakcyjnym elementem zdjęcia.
Wykorzystajmy słońce!
No i jest jeszcze jedna sytuacja, w której będziemy mogli z powodzeniem wykorzystać słońce. Już wkrótce będziemy coraz częściej rozkoszować się siedzeniem w ogródkach kawiarni i spożywaniem pewnego złocistego napoju najczęściej określanego w reklamach jako "bezalkoholowy". Aż się prosi, by robiąc zdjęcie kumpla ze szklanką w dłoni znaleźć taki kadr, by słońce znalazło się dokładnie za pełną szklanką. Zobaczymy wtedy pięknie rozświetlony napój. Spoglądając na takie zdjęcie będziemy wręcz czuli jego chłodny przyjemny smak.
A że kolorowych napojów nie brak, pozostawiam Państwa z przyjemnością eksperymentowania. Ze zdjęciami oczywiście :)
Artur Nyk