Blisko, coraz bliżej czyli robimy zdjęcia MAKRO
Artur Nyk
Małe jest piękne, to stara zasada. A chyba wszyscy lubimy fotografować piękne rzeczy. Powodów jest dużo. Po pierwsze, robiąc zdjęcie nawet zwykłej butelki, możemy osiągnąć niezwykły efekt. Na co dzień oglądamy butelkę (lub nawet zaglądamy do butelki) i widzimy tylko butelkę. Ale jeśli spojrzymy na nią z bliska przez obiektyw to wszystko może wyglądać już zupełnie inaczej. Zobaczymy kolorowe bliki, barwne plamy i zupełnie nowe kształty. O ile wiemy jak patrzeć oczywiście.
Po drugie, nie potrzebujemy studia, dobrej pogody, dalekich wyjazdów i modeli, z którymi są same kłopoty. Mamy możliwość fotografowania wszędzie i zawsze. Po trzecie współczesne aparaty cyfrowe typu kompakt, są wprost stworzone do zdjęć makro. O ile posiadacze lustrzanek muszą kupować specjalne i drogie obiektywy, to mając cyfrowy kompakt możemy od razu zabrać się do pracy. To zasługa matrycy o małej przekątnej i obiektywów o bardzo krótkich ogniskowych, które pozwalają na fotografowanie z odległości nawet kilku centymetrów!
Ale są też problemy.
Pierwszy to mała głębia ostrości. Co oznacza, że robiąc zdjęcie pszczoły siedzącej na kwiatku i ustawiając ostrość na jej głowę, to jej tył będzie już nieostry. I tu znowu wygrywają posiadacze kompaktów. Właśnie w takich aparatach, dzięki ich obiektywom głębia ostrości jest stosunkowo duża.
Drugi problem wystąpi jeśli ta pszczoła postanowi trochę pospacerować po kwiatku. Nawet mały ruch przy takiej skali powiększenia będzie znaczący. Czyli będziemy musieli cały czas nadążać za jej ruchami, a jeśli do tego powieje wiatr to kwiatek, po którym spaceruje pszczoła zacznie chwiać się jak w czasie wichury. Przynajmniej takie będziemy mieli wrażenie, oglądając to na wyświetlaczu aparatu.
No i trzeci kłopot. Tym razem aby pocieszyć właścicieli lustrzanek, występujący tylko w kompaktach. To problem z używaniem lampy błyskowej. Fotografując z bardzo małej odległości, gdy obiektyw prawie już dotyka przedmiotu, lampa wbudowana w aparat nie ma szans na prawidłowe oświetlenie go. Albo powstanie duży cień, albo prześwietli przedmiot, albo też w ogóle go nie oświetli, bo nie będzie miała tak szerokiego kąta rozsyłania światła.
Do lustrzanek są skonstruowane specjalne lampy błyskowe do zdjęć makro. Ich palniki mają kształt okręgu, który zakłada się na obiektyw. Dzięki temu obiekt jest równomiernie oświetlony z każdej strony.
Teraz gdy już sporo wiemy, bierzmy się za fotografowanie.
I nie musimy się długo zastanawiać od czego zaczniemy. Tematy dosłownie leżą wszędzie. Np. kartka papieru. Wystarczy ją zgnieść, poskładać lub zwinąć i już jest znakomitym obiektem. Teraz potrzebne jest nam oświetlenie. Możemy wykorzystać oczywiście naturalne. Zarówno ostre światło słoneczne jak i miękkie światło pochmurnego nieba ma swoje zalety. A za pomocą prostych środków można je łatwo modyfikować. Tylko od naszej inwencji będzie zależało jak je wykorzystamy. Kolejna kartka papieru posłuży nam jako ekran, który umieszczony naprzeciwko światła rozproszy cienie. A jeśli użyjemy kolorowej kartki to dodatkowym efektem będzie pojawienie się koloru na naszym obiekcie.
Potrzebujemy jeszcze więcej koloru? Wystarczy nam butelka z kolorowym napojem. Użyta jako soczewka, oświetli obiekt równie dobrze jak reflektor. Właściwie każdy przedmiot w jakiś sposób modyfikuje światło. Ja uwielbiam lusterka. Działają jak ekrany i reflektory jednocześnie. No i zawsze jest to pretekst by poprosić piękną nieznajomą o jego pożyczenie.
A wieczorem w domu? Każda zwykła lampka będzie dobra. Musimy tylko pamiętać o ustawieniu balansu bieli w pozycji auto lub światło sztuczne. I nie obejdzie się bez statywu. Czasy naświetlania będą długie, a możliwość poruszenia bardzo prawdopodobna.
Teraz tylko wyobraźnia nas ograniczy w tworzeniu abstrakcyjnych obrazów.
Gdy abstrakcja nas znudzi, zapraszam do ogrodu. Każdy mały kwiatek i trawka z bliska wygląda ciekawie. Metr kwadratowy łąki zapewni nam zajęcie na parę godzin. Ponieważ wszystko się chwieje na wietrze, warto ustawić wyższą czułość w aparacie by uzyskać krótszy czas naświetlania. I to jedyna trudność jaka nas czeka. Reszta to sama przyjemność z odkrywania piękna w zwykłych trawkach i przedmiotach nas otaczających.
Artur Nyk
do góry